wtorek, 17 marca 2015

Gillian Flynn, czyli nie tylko "Zaginiona dziewczyna".


Proza Gillian Flynn jest świetnym przykładem tego, jak bardzo ewoluuje literatura zwana popularną. Jej książki można oczywiście postawić na półce z kryminałami, i nie będzie to zbrodnią. Najmniej w gatunek wpisuje się może Zaginiona dziewczyna, w której przeważają elementy thrilleru, ale ponieważ pojawia się także podejrzenie o morderstwo, określenie jej jako kryminał przekłamaniem nie będzie.

Zarówno Mroczny zakątek jak i Ostre przedmioty to powieści, w których konwencja kryminału jest tylko przykrywką i haczykiem, na który czytelnik ma dać się złowić. Powieści kryminalne cieszą się przecież o wiele większym zainteresowaniem niż powieści obyczajowo - psychologiczne, więc zbrodnia w opisie ma przyciągnąć uwagę odbiorcy. Nie ma w tym zabiegu niczego złego - wystarczy przypomnieć Imię róży, w którym Umberto Eco świadomie nadaje traktatowi filozoficznemu formę kryminału, grając na nosie wszystkim tym, którzy uważają ten gatunek za rozrywkę niskich lotów.

Wspólny mianownik trzech powieści Gillian Flynn to rodzina, wyjątkowo wnikliwie przygląda się zaś pisarka relacji córek z matkami. Ojcowie  właściwie nie istnieją. Camille, bohaterka Ostrych Przedmiotów, swojego ojca nie zna, ojczym zaś jest kukiełką, człowiekiem pozbawionym w domu jakiekolwiek władzy i znaczenia. 


Zaginiona dziewczyna, Amy, na tym tle wypada najlepiej - ma rodziców. Ciężko jednak odpędzić się od myśli, to oni stworzyli z Amy psychopatkę. Wyobraźcie sobie sytuację, gdy waszemu życiu nieustannie towarzyszy cień - wasze alter ego, stworzone przez rodziców. Amy ma kogoś takiego - to bohaterka serii książek dla dzieci, którą tworzą jej rodzice. Książkowej bohaterce udaje się zawsze osiągnąć wszystko to, w czym zawodzi Amy prawdziwa - jest wirtuozką gry na wiolonczeli, świetnie gra w siatkówkę, rewelacyjnie się uczy. Wspaniała Amy jest córką idealną, prawdziwa Amy nigdy jej nie dorówna, i zawsze przegrywa walkę o uwagę i uznanie. Jest ich dwie, i ten dualizm osobowości położy się cieniem na całym życiu Amy. Dziewczyna cały czas odgrywa rolę kogoś, kim nie jest - na przykład idealnej żony. W swej mistyfikacji osiąga tak wielką doskonałość, że jej mąż zobaczy w niej psychopatkę dopiero wtedy, gdy Amy mu na to pozwoli.
Nick Dunne jest jedynym męskim bohaterem Flynn tak dobrze scharakteryzowanym i tak bardzo znaczącym, jedynym, którego Flynn przybliża czytelnikowi. Jest  bohaterem pierwszoplanowym, i chociaż Amy stopniowo dochodzi do głosu, to dopiero jego wyobrażenie o żonie, zestawione z jej zachowaniem, robi piorunujące wrażenie i pozwala dokładnie określić naturę Amy.




Drugim mężczyzną o którym wiadomo coś więcej, jest Ben Day, brat Libby, głównej bohaterki Mrocznego Zakątka. Jednak i tutaj to kobieta ma głos. Libby opowiada swoją historię, jej rozdziały prowadzone są w narracji pierwszoosobowej, podczas gdy te o Benie to narracja trzecioosobowa. Libby i Ben są jedynymi z rodziny, którzy ocaleli z masakry jaka dokonała się w ich własnym domu gdzieś na amerykańskiej prerii - Libby, bo w porę uciekła, Ben - bo zamordował matkę i swoje dwie siostry. Tak przynajmniej brzmi oskarżenie, do którego przyczyniła się swoimi zeznaniami Libby, w dniu masakry zaledwie kilkuletnia dziewczynka. Teraz Ben odsiaduje dożywotni wyrok kary, a Libby jest dorosłą kobietą, zmuszoną do zmierzenia się z przeszłością. Musi zrewidować swój osąd o winie brata - być może  jego udział w zbrodni nie jest tak oczywisty, jak to na początku się wydawało...

Historia Bena to tak naprawdę historia jego dziewczyny, Diondry. To druga najważniejsza bohaterka Mrocznego zakątka. Diondra to zjawisko - starsza o dwa lata od Bena, wyzwolona, bogata, piękna, zdecydowana...niebezpieczna. To dziewczyna nie znająca granic, pozbawiona empatii. Jej relacja z Benem jest daleka od romantycznych wyobrażeń pierwszego nastoletniego uczucia - to mieszanina miłości, nienawiści, szeregu upokorzeń, wzniesień, pogardy, ostrego seksu. Dla pochodzącego z biednej rozbitej rodziny Bena, Diondra to inny świat, w który wkracza nie do końca świadom jego niebezpieczeństw. Diondra, ze swą przebiegłością, inteligencją i zepsutym charakterem mogłaby być młodszą siostrą Amy. To ten sam typ bohaterki, która niszczy wszystkich wokół siebie, zwłaszcza tych, którzy ją kochają. Rodzice zostawiają córkę samą na długie tygodnie w domu, nie mając pojęcia o jej prawdziwym charakterze. Diondra manipuluje zafascynowanym nią Benem i wmanewrowuje go w działania, które odcisną piętno na życiu niejednej osoby. To postać tym bardziej interesująca, że autorka nigdy nie pozwala jej dojść do głosu - wiemy o niej dokładnie tyle, ile wie Ben, a potem Libby. 



Galerię pokiereszowanych kobiet Gillian Flynn uzupełnia Camille Preaker, główna bohaterka pierwszej i najlepszej powieści autorki - Ostrych Przedmiotów. Camille, wracając do rodzinnego miasteczka by opisać sprawę morderstw dokonanych na dwóch dziewczynkach, będzie musiała zmierzyć się z własną traumą, którą była śmierć ukochanej siostry. Nie będzie to łatwe - relacja Camille z matką, Adorą nie należy do najłatwiejszych. Dziewczyna z jednej strony nienawidzi matki, którą obwinia za śmierć siostry, a z drugiej świadoma jest znaczenia, jakie Adora, najbogatsza kobieta w okolicy, ma w miasteczku. Matka nie okazuje Camille żadnych ciepłych uczuć, nie jest zainteresowana dawno nie widzianą córką, traktuje ją wręcz jak intruza. 

Ostre przedmioty to także opowieść bohaterki, Camille. Tym razem perspektywa nie zmienia się ani razu, narracja nie zostaje rozpisana na głosy. Ale i w tej powieści pojawia się trzecia bohaterka - Amma, trzynastoletnia przyrodnia siostra Camille. Matka traktuje młodszą córkę jak księżniczkę, ukochaną lalkę do zabawy - dziewczynka jest piękna, świetna ubrana - stanowi przeciwieństwo Camille. Amma jest typem najpopularniejszej dziewczyny w szkole; o uwagę takiej osoby zabiega się wszelkimi środkami, a wykluczenie ze znajomych Ammy może być całkowitym wykluczeniem z życia towarzyskiego niewielkiego miasteczka. Amma doskonale zdaje sobie z tego sprawę - świadoma wszystkich atutów, wykorzystuje je, by zawsze być tą najlepszą, ukochaną córką swojej matki. Taką rolę odgrywa. Matka nie wie, że Amma jest zdegenerowaną manipulantką, nie stroniącą od alkoholu, narkotyków i przypadkowego seksu.
Camille stopniowo zdaje sobie sprawę, że zarówno ona, jak i Amma są ofiarami postępowania swojej matki. Adora nie potrafi kochać, raczej niszczy, niż buduje. Camille interesuje Adorę wtedy, kiedy jest słaba i całkowicie uzależniona od jej pomocy. 

Autorka bardzo głęboko wchodzi w relację trzech kobiet, a obraz, który wyłania się z Ostrych Przedmiotów jest co najmniej przerażający. Trochę inaczej zbudowana jest postać Patty Day, matki Bena i Libby. Jej największym przekleństwem jest niemożność zapewnienia utrzymania dzieciom, jej farma jest zadłużona, sytuacja finansowa beznadziejna. Patty, by zapewnić przetrwanie swoim dzieciom jest w stanie poświęcić wszystko - chociaż na co dzień niekoniecznie potrafi okazać swe uczucia. Gdy do załamanej brakiem pieniędzy Patty docierają bardzo złe informacje o Benie, Patty czuje, że więcej nie udźwignie. Zdesperowana kobieta nie cofnie się przed niczym, co jak mniema, wpłynie na poprawę losu dzieci. Skutku powziętej decyzji jednak nie będzie mogła przewidzieć.
Mroczny zakątek jest powieścią bardzo realistyczną, momentami ocierającą się o naturalizm. Zauważyć można, i nie będzie to chyba nadużyciem, pewne pokrewieństwo z Gronami gniewu Steinbecka. Obie powieści łączy przedstawienie upadku rodziny w dobie kryzysu, a chociaż Grona gniewu są powieścią dużo bardziej monumentalną , to literacko rodzina Patty Day wywodzi się z rodziny Joadów  - wspólne jest im dążenie do przetrwania za wszelką cenę w momencie utraty majątku i świadomość beznadziejności sytuacji. Rodzina Joadów to rolnicy, pozbawieni domu i majątku przez banki w dobie Wielkiego Kryzysu, Patty Day jest właścicielką farmy mogącą liczyć tylko na siebie, którą zarządzanie posiadłością przerasta. Widmo utraty domu spędza jej sen z powiek.

Camille, Libby, Amy, a także bohaterki drugiego planu powieści Gillian Flynn łączy także nieumiejętność wchodzenia w zdrowe, prawdziwe związki, budowania prawdziwych, opartych na zaufaniu, relacji. Jednak dla Libby i Camille jest jeszcze nadzieja - bohaterka Ostrych Przedmiotów dostaje szansę na ratunek, znajdzie się ktoś, kto wyciągnie do niej pomocną dłoń. Libby zaś poukłada swoje relacje z jedyną życzliwą jej osobą, i też pokona swoje demony. Najmniej złudzeń Flynn pozostawia Nickowi i Amy - zakończenie Zaginionej Dziewczyny, chociaż początkowo zaskakuje i może wywołać zawód, to jednak jest wyrafinowane i doskonałe. Nie tak życzylibyśmy sobie zakończyć tę powieść, chcielibyśmy ukarać winnych i mieć poczucie, że sprawiedliwość jednak istnieje. Świat Flynn nie jest jednak czarno biały, Zaginiona dziewczyna nie będzie miała happy endu. Chociaż takie pozory stwarza.


Czytając Gillian Flynn nie sposób nie zastanawiać się nad tym, czy nasza cywilizacja nie przynosi rozpadu rodziny, rozumianej jako nośnika wartości, kultury, prawdy. Autorka uświadamia nam to, co tak naprawdę wiemy - wchodząc w rolę męża czy żony, nakładamy na siebie maskę, staramy się tłumić te gorsze cechy charakteru. Będąc dzieckiem, staramy się spełnić oczekiwania rodziców, czasem działając wbrew sobie i podążając ścieżką, którą rodzice uznają za lepszą. Flynn stawia pytanie - jak długo możemy być kimś, kim nie jesteśmy, jaką cenę przyjdzie nam zapłacić za spełnianie oczekiwań innych? Oczywiście, jej bohaterowie reprezentują pewne skrajności, to ludzie pokiereszowani, połamani psychicznie. Ale takie wyostrzenie służy mocniejszemu zaakcentowaniu pytania.

Jednocześnie Flynn udała się bardzo trudna sztuka - jej bohaterowie są  wiarygodni i realistyczni, mimo całego bagażu doświadczeń, jakim zostali obdarzeni przez pisarkę. W jej książkach nie ma większego znaczenia fakt, że czytelnik domyśla się prawdy przed zakończeniem powieści. Nawet jeżeli rozwiązanie intrygi kryminalnej jest nieciekawe - jak w Mrocznym Zakątku, lub wątek kryminalny staje się jedynie tłem w dalekim planie - jak w Ostrych Przedmiotach, to i tak wiadomo, że odpowiedź na pytanie "kto zabił?" nie jest najważniejsza. Sięgając po książki Flynn właściwie nie wiadomo, w jakim kierunku autorka poprowadzi akcję, w jakim kierunku powieść się rozrośnie.

Mimo całej swojej plastyczności, omawiane powieści stanowią wyzwanie dla filmowców. Fincherowską realizację Zaginionej dziewczyny uważam za dość słabą. Zakończenie, które w książce jest genialne,w filmie wypada blado i wydaje się być nieadekwatne do fabuły. Możliwe, że do takiego odbioru przyczynili się aktorzy wcielający się w Nicka i Amy, którzy zwyczajnie nie udźwignęli tematu. Zbliża się jednak premiera filmu opartego o Mroczny zakątek, z Charlize Theron w roli Libby i , co ciekawsze, Chloe Grace Moretz jako Diondrą. 
To może być bardzo dobry film.
                

  ***

Świetne recenzje powieści Gillian Flynn znajdziecie :
na blogu Szwabacha: krótko o książkach - "Zaginiona dziewczyna"
na blogu Myśli i słowa wiatrem niesione - "Ostre przedmioty"
na BiblioNetce -"Mroczny zakątek"

4 komentarze:

  1. No, no, zaszalałaś tym tekstem. Ja jeszcze nie dojrzałam do takich analiz. :D
    Mam nadzieję, że zanim zapomnę "Ostre przedmioty" zdążę przeczytać dwie pozostałe książki.

    A, i dziękuję za to, że mogę napisać: "O! jestem tu!". ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. W sumie ja też nie wiem, czy dojrzałam, ale jak szaleć to szaleć ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak sobie tylko przejrzałam pobieżnie twój tekst, żeby się zanadto nie zaspoilerować, ale ciesze się, że powstał, bo dzięki temu już wiem, że warto sięgnąć po pozostałe książki Flynn. Od tej "Zaginionej dziewczyny" nie mogę się uwolnić, chociaż bardziej mnie poirytowała niż się spodobała - ale Gillian Flynn potrafi zagrać na czytelniku i potrafi pisać, więc przy najbliższym przypływie gotówki chyba zakupię sobie coś jeszcze jej autorstwa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Zaginioną dziewczynę" uważam za najsłabszą jej powieść, albo wypadającą gorzej na tle "Ostrych przedmiotów" i "Mrocznego zakątka". Ale wszystkie powieści bardzo mocno pozostają w czytelniku. Nie są bez wad, ale na pewno wybijają sie ponad przeciętność, jakkolwiek banalnie by to nie zabrzmiało ;)

      Usuń