niedziela, 21 grudnia 2014

Liebster Blog Award, czyli z blogowymi zabawami spotkanie pierwsze

Proszę, proszę  - jeszcze człowiek nie zdążył na dobre w blogosferę wejść, a tu już przychodzą zaproszenia do zabaw:) Mnie wywołała do tablicy Pani_Wu, prowadząca Zapiski na serwetkach, blog w znacznej mierze przybliżający wydawnictwa poświęcone Dolnemu Śląskowi :).

Oto odpowiedzi na pytania:
1. Czego jako bloger oczekujesz od autorów recenzowanych przez siebie książek?
 Przede wszystkim - wysokiego poziomu języka, jakim ów autor się posługuje. Nie chodzi o to, by język był wolny od kolokwializmów czy wulgaryzmów - o ile realia fabularne tego wymagają. Od autorów piszących po polsku wymagam dużej świadomości językowej. Każdemu może się zdarzyć popełnić błędy, ale wypada umieć się do nich przyznać.

2. Czego poszukujesz, co cenisz w książkach polskich autorów/-ek? Co jest unikalne?

Ostatnio nadążania za zmieniającym się światem, ale być może dlatego, że w moje ręce - częściej niż kiedyś - wpadają książki mocno osadzone w przeszłości. I nie mówię to o książkach sensu stricto historycznych, lecz takich, w których autorzy zaglądają w czasy już współczesne, ale jeszcze nie najnowsze.

poniedziałek, 15 grudnia 2014

"Pożytek ze smoka", czyli Stanisława Lema opowieści grozy.

Pożytek ze smoka to kontaminacja opowiadań Stanisława Lema, opublikowanych w różnych wydaniach, poszerzona o dwa nowe teksy - Zagadkę i  tekst tytułowy.
W opowiadaniach spotkamy zarówno Iljona Tichy'ego jak i pilota Pirxa, ale to, co szczególnie przykuło moja uwagę tym razem (chociaż wielką znawczynią twórczości Lema nie jestem), to atmosfera grozy, jaka towarzyszy lekturze.
Ciemność i pleśń to opowiadanie, które szczególnie mocno zostaje w świadomości. Wyróżnia się na tle pozostałych tekstów zbioru, nie ma nim jakże charakterystycznej dla twórczości Lema  cybernetyki.

niedziela, 7 grudnia 2014

"Małgorzata idzie na wojnę" Wojciecha Lubawskiego i Tomasza Natkańca, czyli o prawdziwej opowieści, którą odkryła fascynacja historią.

Wojna wybucha w najmniej stosownym momencie. Przynajmniej zdaniem Małgorzaty Szczerbińskiej, która ma zamiar wkrótce poślubić swojego narzeczonego. Gdy ten  odkłada ślub w bliżej nieokreśloną przyszłość, podstępnie dezerterując od Małgorzaty do Legionów Piłsudskiego, dziewczyna wyrusza z Krakowa jego  śladem. By go zabić, oczywiście.I już wiadomo, że nie będzie sztampowo.

Pierwsza wojna światowa w polskiej współczesnej literaturze popularnej właściwie nie występuje. To druga wojna, stawiająca nowe pytania o człowieczeństwo, promieniuje na pisarzy, i wciąż jest tematem nie przepracowanym. Tymczasem  Wielka Wojna, a z nią legenda Legionów i Piłsudskiego, daje wiele możliwości interpretacyjnych, pomysłów fabularnych..i całą galerię ciekawych postaci.

środa, 3 grudnia 2014

"Shirley" Charlotte Bronte, czyli dziwne losy kobiety w czasach wiktoriańskich

Nigdy nie polubiłam Jane Eyre. Ta bohaterka, która opowiada dzieje swojego życia w książce Charlotte Bronte, była naiwna i infantylna. Na tle innych bohaterek klasycznej literatury brytyjskiej (zwłaszcza tych opisanych przez Jane Austen) wydała mi się nijaka i bezbarwna.
Po lekturze Shirley muszę przyznać, że być może Bronte niewiele Austen ustępuje, a w jakimś sensie jest jej kontynuatorką. Jej powieści są o wiele bardziej gorzkie, naładowane emocjami, które - jeśli u Austen występują - to przykryte płaszczykiem ironii.
Bohaterki Austen, czy to Elizabeth z Dumy i uprzedzenia czy romantyczna Marianna, nigdy nie są samotne. To kobiety otoczone rodzinami i przyjaciółmi. I to rodzinami wspierającymi, i nawet jeśli pani Bennet jest  ekscentryczną matką, to i ona dąży do szczęścia swoich córek.

niedziela, 9 listopada 2014

"Wnuczka do orzechów" Małgorzaty Musierowicz, czyli o tym, jak Jeżycjada opuszcza Jeżyce.

Mogłabym tego posta rozpocząć tak: Jeżycjada to fenomen. Od 1977 roku, czyli od wydania "Szóstej klepki" cieszy się nieprawdopodobnym zainteresowaniem, a premiera każdego nowego tomu to wydarzenie, na które czekają tysiące czytelniczek (i czytelników).
Mogłabym też tak: Wnuczka do orzechów to dwudziesty tom cyklu Małgorzaty Musierowicz, w którym spotkamy się - a jakże- z rodziną Borejków.

Ja jednak zacznę z nieco innej strony - bardzo się cieszę, że Małgorzata Musierowicz czyta opinie swoich czytelników - nie tylko te pozytywne. I że stara się, naprawdę bardzo się stara, poprawić błędy i wyjść naprzeciw oczekiwaniom tych czytelniczek, które dość krytycznie podchodzą do ostatnich książek Jeżycjady. Zarzuty, jakie pojawiły się po McDusi, w dużej mierze dotyczyły sposobu kreacji bohaterów. W dużym uproszczeniu: to, jak opisywała ich autorka, nie zawsze było zgodne z tym, jak ci bohaterowie zachowują się na kartach powieści (zainteresowanych odsyłam do bardzo dobrej analizy McDusi na blogu Niezatapialnej Armady). Dlatego nie dziwią mnie próby ratowania reputacji bohaterów.

wtorek, 21 października 2014

Pisarze na ścianki, czyli post poniekąd felietonizujacy.

  Skandalami literatura stoi. Niby nic w tym odkrywczego, bo pisarze szokowali od zawsze, ale jednak mam wrażenie, że dobra sztuka wywoływania skandali odeszła w zapomnienie. W przypadku pisarzy, rzecz jasna, bo pozostałe grupy artystów jakoś się jeszcze bronią. Lepiej lub gorzej, ale jednak. 

 Jakiż to obraz współczesnego pisarza wyłania nam się z dostępnych źródeł? Ano taki, że pisarzy nie ma. Jest tylko nazwisko na okładce. Nazwisko, do którego trudno przypasować twarz. No chyba, że ma się to szczęście bycia Mickiewiczem albo Kochanowskim, których to fizjonomie, poprzez edukację szkolną, wryły się nam w najgłębsze zakamarki świadomości. Ale jeśli się takiego szczęścia nie ma, to  trzeba pogodzić się z faktem, że w tłumie nikt pisarza od nie-pisarza nie odróżni. 

piątek, 17 października 2014

"Pan Kuleczka", czyli o tym, że świat jest piękny, nawet jeśli jesteś pieskiem, kaczką lub muchą. A może zwłasza wtedy :)

Kiedy następnym razem wyjdziesz na spacer, dobrze się rozejrzyj. Być może spotkasz małego, okrągłego jegomościa z fantazyjną muszką na koszuli i w ciekawym meloniku na głowie. Gdybyś miał problem z rozpoznaniem, popatrz jeszcze uważniej. Na pewno będą przy nim trzy zwierzątka: kaczka, piesek i mała muszka. Kaczka - to Katastrofa, pies nazywa się Pypeć, a muszka Bzyk-Bzyk.
Kaczka i pies mówią. Bzyk -Bzyk nie.
Jak już ich wszystkich spotkasz, to będziesz wiedział, że Twoim 
sąsiadem jest nie kto inny, tylko Pan Kuleczka.

 

Kim jest Pan Kuleczka?


Chociaż nie nosi różdżki, jest niewątpliwie najprawdziwszym czarodziejem. Kocha swoje zwierzątka - psotną Katastrofę, mądrego, rozważnego Pypcia i niepozorną Bzyk - Bzyk. I dba o nich na swój czarodziejski sposób. Jest uważnym obserwatorem i wie, jak trudny może wydawać się świat małym zwierzątkom. Sprawia więc, że ten świat staje się milszy, bardziej zrozumiały - ot, po prostu bardziej przyjacielski. Odczarowuje rzeczywistość - nie różdżką, ale słowem. Olbrzym z koszmaru nie jest już przerażający - szuka przyjaciela. Porządkowanie pokoju staje się całkiem fajnym zajęciem, gdy skutkuje znalezieniem zagubionej zabawki. Awaria prądu, mimo że nie pozwala na czytanie ulubionych książek, stwarza tak nieograniczone możliwości zabawy, że gdy światło wraca, należy natychmiast je wyłączyć. 

wtorek, 14 października 2014

"Hrabia Monte Christo" - czyli o tym, że zemsta jednak najlepiej smakuje na zimno.

Gdy zaczynamy rozmawiać o zemście w popkulturze,  gdy Park Chan- Wook kręci "Oldboya", często nawet nie wiemy, komu zawdzięczamy to,  że zemsta jest tematem wciąż na nowo odświeżanym.

Książka, o której chciałabym parę słów napisać, jest ledwie dziesięć lat starsza od "Zemsty". A jej popularność zadziwia, bo trwa nieprzerwanie od momentu wydania, to jest od roku 1844. 

Mowa o największym i najbardziej poczytnym aż po dziś dzień osiągnięciu Alexandra Dumasa  - książce "Hrabia Monte Christo", monumentalnej opowieści o zemście.
A przynajmniej tak zwykło się ją opisywać. Tymczasem, o ile rzeczywiście osią fabuły jest zemsta, to jest to historia o tym, na ile my, jako ludzie, mamy wpływ na  nasze życie. To, kim jesteśmy, i kim się stajemy to wypadkowa wielu czynników - z których najważniejszy jest (jak pokazuje historia hrabiego Monte Christo) czynnik ludzki. Czyli, mówiąc wprost, ci z którymi zderzamy się przez całe nasze życie.