wtorek, 17 marca 2015

Gillian Flynn, czyli nie tylko "Zaginiona dziewczyna".


Proza Gillian Flynn jest świetnym przykładem tego, jak bardzo ewoluuje literatura zwana popularną. Jej książki można oczywiście postawić na półce z kryminałami, i nie będzie to zbrodnią. Najmniej w gatunek wpisuje się może Zaginiona dziewczyna, w której przeważają elementy thrilleru, ale ponieważ pojawia się także podejrzenie o morderstwo, określenie jej jako kryminał przekłamaniem nie będzie.

Zarówno Mroczny zakątek jak i Ostre przedmioty to powieści, w których konwencja kryminału jest tylko przykrywką i haczykiem, na który czytelnik ma dać się złowić. Powieści kryminalne cieszą się przecież o wiele większym zainteresowaniem niż powieści obyczajowo - psychologiczne, więc zbrodnia w opisie ma przyciągnąć uwagę odbiorcy. Nie ma w tym zabiegu niczego złego - wystarczy przypomnieć Imię róży, w którym Umberto Eco świadomie nadaje traktatowi filozoficznemu formę kryminału, grając na nosie wszystkim tym, którzy uważają ten gatunek za rozrywkę niskich lotów.

Wspólny mianownik trzech powieści Gillian Flynn to rodzina, wyjątkowo wnikliwie przygląda się zaś pisarka relacji córek z matkami. Ojcowie  właściwie nie istnieją. Camille, bohaterka Ostrych Przedmiotów, swojego ojca nie zna, ojczym zaś jest kukiełką, człowiekiem pozbawionym w domu jakiekolwiek władzy i znaczenia. 

piątek, 6 marca 2015

"Księga Ducha Gór", czyli nie tylko o Tatrach.

Wszystko zaczęło się od Stanisława Witkiewicza, który w 1891 roku napisał Na przełęczy - i tym samym wprowadził do literatury (młodo)polskiej temat Tatr. Bo też przełom wieków - to odkrywanie gór, zwłaszcza zaś Zakopanego. Jeżeli zastanawialiście się kiedyś, skąd nieprawdopodobna turystyczna popularność tego miejsca, to właśnie zasługa poetów, pisarzy i malarzy Młodej Polski. A także Tytusa Chałubińskiego, lekarza, który sprawił, że Zakopane stało się kurortem. Chałubiński wierzył w uzdrawiającą siłę tatrzańskiego powietrza, a górali uznawał za ludzi pierwotnych, w których zachowały się prawdziwie słowiańskie cechy. Przyjaźnił się z Sabałą i wspomnianym już Stanisławem Witkiewiczem, który z kolei widział w stylu budowania domów góralskich styl narodowy, polski, i tak chciał go promować. Fascynacja górami tych silnych, niebanalnych osobowości spowodowała, że Zakopane stało się miejscem modnym, uzdrowiskiem, w którym w dwudziestoleciu międzywojennym można było natknąć się na Makuszyńskiego i rodzinę Kossaków, o Witkacym nie wspominając. Kto nie wierzy, niech zajrzy do Księgi Tatr Jalu Kurka, który w sposób niezwykle barwny opisuje początki Zakopanego.

sobota, 24 stycznia 2015

"Dworek Longbourn", czyli jak uprzedzić do "Dumy i uprzedzenia"

Na samym początku zaznaczmy: powieść Jo Baker będzie czytelna dla tych, którzy Dumę i uprzedzenie znają - jeśli nie z książki, to choćby z adaptacji filmowej. Dworek Longbourn, chociaż opiera się na fabule najsłynniejszej powieści Jane Austen, to tej fabuły nie streszcza, ani nie przybliża. Spotkamy tutaj co prawda Jane i Elisabeth, ale o wiele więcej uwagi poświęca się Wickhamowi czy pastorowi Collinsowi.
Drogi Czytelniku! Jeżeli jesteś przywiązany do bohaterów Dumy i uprzedzenia, jeżeli dostrzegasz w powieściach Austen coś więcej, niż wątki romansowe i cenisz sobie ironię i zdolność obserwacji pisarki, to nie sięgaj po Dworek. Baker bowiem sprowadza Dumę do poziomu powieści dla pensjonarek. 

środa, 21 stycznia 2015

"Kronika ptaka nakręcacza", czyli o tym, jak nie zostać noblistą.

Wybierając książkę Murakamiego z bibliotecznej półki, nic nie wiedziałam o autorze. Oczywiście jego nazwisko było mi znane od dawna - pojawia się wszak rokrocznie w kontekście Literackiej Nagrody Nobla. Nie zapoznawałam się jednak nigdy ani z recenzjami jego książek, ani z rankingami. Dopiero skończywszy lekturę odkryłam, że wybrana przeze mnie Kronika ptaka nakręcacza jest na drugim miejscu najlepiej ocenianych książek Murakamiego  przez czytelników BiblioNetki. Oraz, że jest uważana za najlepszą powieść najsłynniejszego obecnie japońskiego pisarza.
Sięgając po Murakamiego miałam świadomość, że jest pisarzem modnym. Znajomość jego książek jest dobrze widziana w środowisku nie tylko wyrobionych czytelników, ale także tych, którzy wybierając swoje lektury, sugerują się jedynie listami bestsellerów EMPIKU. "Nie czytałaś Murakamiego? Koniecznie musisz" - nie pomnę, ile razy słyszałam to zdanie, przyznając się do absolutnej nieznajomości twórczości tego pisarza.

niedziela, 21 grudnia 2014

Liebster Blog Award, czyli z blogowymi zabawami spotkanie pierwsze

Proszę, proszę  - jeszcze człowiek nie zdążył na dobre w blogosferę wejść, a tu już przychodzą zaproszenia do zabaw:) Mnie wywołała do tablicy Pani_Wu, prowadząca Zapiski na serwetkach, blog w znacznej mierze przybliżający wydawnictwa poświęcone Dolnemu Śląskowi :).

Oto odpowiedzi na pytania:
1. Czego jako bloger oczekujesz od autorów recenzowanych przez siebie książek?
 Przede wszystkim - wysokiego poziomu języka, jakim ów autor się posługuje. Nie chodzi o to, by język był wolny od kolokwializmów czy wulgaryzmów - o ile realia fabularne tego wymagają. Od autorów piszących po polsku wymagam dużej świadomości językowej. Każdemu może się zdarzyć popełnić błędy, ale wypada umieć się do nich przyznać.

2. Czego poszukujesz, co cenisz w książkach polskich autorów/-ek? Co jest unikalne?

Ostatnio nadążania za zmieniającym się światem, ale być może dlatego, że w moje ręce - częściej niż kiedyś - wpadają książki mocno osadzone w przeszłości. I nie mówię to o książkach sensu stricto historycznych, lecz takich, w których autorzy zaglądają w czasy już współczesne, ale jeszcze nie najnowsze.

poniedziałek, 15 grudnia 2014

"Pożytek ze smoka", czyli Stanisława Lema opowieści grozy.

Pożytek ze smoka to kontaminacja opowiadań Stanisława Lema, opublikowanych w różnych wydaniach, poszerzona o dwa nowe teksy - Zagadkę i  tekst tytułowy.
W opowiadaniach spotkamy zarówno Iljona Tichy'ego jak i pilota Pirxa, ale to, co szczególnie przykuło moja uwagę tym razem (chociaż wielką znawczynią twórczości Lema nie jestem), to atmosfera grozy, jaka towarzyszy lekturze.
Ciemność i pleśń to opowiadanie, które szczególnie mocno zostaje w świadomości. Wyróżnia się na tle pozostałych tekstów zbioru, nie ma nim jakże charakterystycznej dla twórczości Lema  cybernetyki.

niedziela, 7 grudnia 2014

"Małgorzata idzie na wojnę" Wojciecha Lubawskiego i Tomasza Natkańca, czyli o prawdziwej opowieści, którą odkryła fascynacja historią.

Wojna wybucha w najmniej stosownym momencie. Przynajmniej zdaniem Małgorzaty Szczerbińskiej, która ma zamiar wkrótce poślubić swojego narzeczonego. Gdy ten  odkłada ślub w bliżej nieokreśloną przyszłość, podstępnie dezerterując od Małgorzaty do Legionów Piłsudskiego, dziewczyna wyrusza z Krakowa jego  śladem. By go zabić, oczywiście.I już wiadomo, że nie będzie sztampowo.

Pierwsza wojna światowa w polskiej współczesnej literaturze popularnej właściwie nie występuje. To druga wojna, stawiająca nowe pytania o człowieczeństwo, promieniuje na pisarzy, i wciąż jest tematem nie przepracowanym. Tymczasem  Wielka Wojna, a z nią legenda Legionów i Piłsudskiego, daje wiele możliwości interpretacyjnych, pomysłów fabularnych..i całą galerię ciekawych postaci.